Moja klasa i moi koledzy

Chodzę do szóstej klasy. Jest nas bardzo dużo w klasie. Chłopcy siedzą więc przy niejednych stołach w czwórkę, ponieważ brak krzeseł. Rano każdy szuka swoje krzesło. Przy tym jest niemały krzyk. Poza tym słychać od ławki do ławki pytania: „Ty masz zadanie, daj odpisać”. „Mnie się wczoraj nie chciało pisać”. A w tym pani wchodzi. Ażeby Pani nie zauważyła, wsuwa zeszyt pod stół, a rączkę do kieszeni – gdy skończyła się modlitwa i pani siada przed katedrą odpisuje dalej. Dzwonek dzwoni, cieszą się wszyscy, że lekcja minęła. A z klasy ani rusz, jeden mówi: „Mnie dziś żołądek boli”, drugi przeziębiony, a trzeci pisze jeszcze swe zadanie, a nim wyjdzie z klasy dzwonek zadzwoni – koniec przerwy i zostaje w klasie. – Gdy skończyła się ostatnia lekcja, cieszą się niejedni bo historię nie umieli, a pani ich nie pytała.

(-) Pryłowski Cz.

Klasa VI

Nasza klasa mieści się na parterze. Klasa jest nieco zniszczona przez działania wojenne i nieraz komuś na głowę spadnie kawałek cegły, ale to nic nam nie przeszkadza, bo my jesteśmy przecież chętni do nauki i lubimy się uczyć. My jesteśmy uczniami dobrymi, jednak czasem pani się musi na nas denerwować. Nasza klasa jest słoneczna. Już rano słońce zagląda do okien, bo ono wie, że uczą się tu chłopcy dobrzy i źli, ale pewnie większość dobrych. Koledzy w klasie są także dobrzy i przyjemni, oczywiście z wyjątkami. Pierwszy z rzędu to Laskowski, on jest zawsze wesoły i zawsze ma humor, i przeważnie wszyscy koledzy są przychylni. Ja nie jestem z tych aniołów, mnie też tylko brak rogów, ale każdy chłopiec musi być wesoły i zuch, nie baba jak się mówi po Pomorsku, ale u nas w klasie takiego nie ma. W klasie naszej każdy jest zuch i chcę być żołnierzem.

(-) Bielicki J.

Dnia 20 IX przybyły do naszej klasy dziewczynki

Bo nasza szkoła jest teraz koedukacyjna. Część naszych kolegów musiała iść do szkoły im. Mickiewicza, która mieści się w naszym gmachu, ale na II. piętrze. Ciekawi teraz jesteśmy kto będzie się lepiej uczył, chłopcy czy nasze nowe koleżanki.

(-) Łuszczewski

 

Szkoła im. Mikołaja Kopernika mieściła się od 1945 r. w częściowo zburzonym gmachu dawnej Goethe-Schule, obecnie gmach Zespołu Szkół Technicznych im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich przy ul. Hoffmana. Kierownikiem szkoły był Stefan Kaucz, przedwojenny grudziądzki nauczyciel, który w czasie wojny przebywał się w Generalnej Guberni, gdzie pracował podobno jako piekarz. Należał do grona pionierów organizowania oświaty w powojennym Grudziądzu.

Szkoła im. Mikołaja Kopernika w 1949 r. została przeniesiona do gmachu obecnej Szkoły Podstawowej nr 3 im. Janusza Korczaka, wówczas im. Królowej Jadwigi przy ul. Narutowicza. W jednym gmachu były dwie szkoły. Następnie po wybudowaniu gmachu Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Żeromskiego, grono pedagogiczne z „Kopernika” przeniesiono do nowego budynku.
Po wybudowaniu „Tysiąclatki” przy ul. Konarskiego, (Szkoła Podstawowa nr 1), tam przeniesiono nazwę im. Mikołaja Kopernika.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *