Mariusz Żebrowski* na tropach oblężenia Twierdzy Grudziądzkiej

To teraz coś o naszym sztandarowym zabytku architektonicznym.

Zacznę troszkę może nie w tej kolejności niż wymagana liniowość. (…) Blokada naszej cytadeli w roku 1807 obrosła już legendą i to głównie poprzez publikacje prusko/niemieckie. Należy więc może podejść do tego wydarzenia na chłodno i poanalizować wszystko jeszcze raz. No ale to chyba będzie zadanie dla tych co mają dużo czasu i pieniędzy. 🙂
Cytadela - fot. Mariusz ŻebrowskiPierwsze ważne wydarzenie w czasie blokady, oprócz spalenia mostu na Wiśle i strasznej paniki wśród ludności, potęgowanej przez rozbitków armii pruskiej, miało miejsce 15.01.1807 roku. W Łunawach 6 pruskich strzelców, stacjonujących w Łunawach na szosie do Chełmna, natknęli się na patrol francuski. W wyniku utarczki do niewoli dostało się 6 francuskich kirasjerów. Zostali oni odstawieni do cytadeli grudziądzkiej. Czyli pierwsi jeńcy znaleźli się w twierdzy już w połowie stycznia.


16.01.1807 szwadron francuskich huzarów i kirasjerów francuskich, podszedł pod twierdzę z kierunku Salno – Tarpno. Pruscy huzarzy, wsparci przez strzelców starli się z nimi. Padli zabici i ranni. Razem około 20 ludzi. 1 żołnierz dostał się do niewoli oraz złapano trzy konie. Pruscy huzarzy stracili jednego żołnierza a strzelcy 2.


Cytadela z lotu Fot. Marcin Dobrzański
Cytadela z lotu Fot. Marcin Dobrzański

17 stycznia 1807 roku od strony Pokrzywna na Grudziądz, rozpoczęła marsz kolumna 300/400 kawalerzystów i żołnierzy piechoty. Przeszli przez miejscowość Gać i Las i znaleźli się na przedmieściach Grudziądza. W tym samym czasie silny oddział ruszył z kierunku Salno na Tarpno i osiągnął linię Trynki. Z tym oddziałem starli się pruscy huzarzy z jednostki dowodzonej przez porucznika Tilemann. Działaniami swoimi osłaniali pikietę, składającą się z 1 oficera i 30 żołnierzy. Grupka ta znajdowała się w Chumse Kruge (i co to za miejsce ?). Pierwsza jednostka cofnęła się z przedmieść i umocniła się i wystawiła pikiety. Prusacy uderzyli na to zgrupowanie i odrzucili je do dzisiejszego Lasu Rudnickiego. Z relacji pruskich wynika, że to przeciwnik poniósł w tym starciu duże straty. Sami prusacy mieli stracić 1 zabitego i 5 rannych. W dalszej części dnia, patrole doniosły, że oddziały francuskie miały się całkowicie wycofać i oczekiwać na siły główne w składzie 3 Regimentów Piechoty.


Schemat Okupacyjny *)
Schemat Okupacyjny *)

21 stycznia 1807 roku oddział francuski (heski) w południe w liczbie około 100 ludzi – piechoty i kawalerii wyruszył z miejscowości Gać w kierunku na wiatrak przy mieście. O 13 doszło do starcia i prusacy odrzucili przeciwnika. Francuzi (Hesi) stracili 2 żołnierzy. Wieczorem nadeszła wiadomość, że oddziały atakujące Grudziądz, zostały wzmocnione i posiadają działo. I mają następnego dnia jeszcze raz rozpocząć atak.

 

 


*) – to tylko schemat okupacyjny. Mapa tak naprawdę dotyczy poligonów i służyła do prowadzenia ćwiczeń z żołnierzami

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Blokada Twierdzy
Blokada Twierdzy

22 stycznia 1807 roku. Grudziądz został zajęty, przez oddział heski w liczbie 400 żołnierzy wspartych dwoma działami. Pruscy żołnierze opuścili szybko miasto i przez Dzieło Rogowe, dotarli do cytadeli. Artyleria Dzieła Rogowego, oddała salwę z 4 dział w kierunku nadchodzących oddziałów Heskich. Zostali oni zatrzymani tymi strzałami na wysokości cmentarza. Oficer heski wraz z 4 żołnierzami, w zadymce śnieżnej, próbował dostać się do wnętrza dzieła rogowego. Został ranny i dostał się do niewoli. Cytadela została otoczona przez kontyngent Hessów w służbie francuskiej. Składał się on z 7 batalionów. 3 lekkich i 4 liniowych oraz wydzielonego oddziału kawalerii. Razem składał się z 3000 ludzi. Kontyngent heski wchodził w skład Korpusu, dowodzonego przez marszałka Bernadotte a samym kontyngentem dowodził gen. Marie-François Rouyer.


24 stycznia 1807 roku. (ciągnę ten temat dalej)

Mariusz Żebrowski
Mariusz Żebrowski

Courbier zmienia zdanie i pisze list do dowództwa jednostek blokujących cytadelę. Pisze pismo i to w języku niemieckim, który zna o wiele gorzej niż francuski. Pamiętać trzeba, że w tamtym czasie francuski był językiem dyplomacji. Tak jak dzisiaj angielski. Pismo w zasadzie nie dotyczyło problemu kapitulacji a jeńców przebywających na cytadeli. List gen. Rouyer dostarczył porucznik pruskich huzarów Tilmann. Należał on do oddziału remontowego Regimentu Huzarów Blűchera. Samym oddziałem liczącym około 100 ludzi dowodził porucznik Hymmen. Wieczorem jednostki blokujące, przeprowadziły rozpoznanie. Jeden z jeźdźców został trafiony kulą a inni wycofali się z rejonu ostrzału.


29 styczna 1807 roku. O 3 w nocy nadeszła wiadomość, że jednostki hesskie opuściły swe pozycje i ruszyły w kierunku Radzynia Chełmińskiego. Kapitan Valentini ze swoją Kompanią strzelców, wspartych przez żołnierzy z 2. Batalionu Besser i huzarów zajął miasto Grudziądz i zameldował Courbierowi, że przeciwnik jest jeszcze w miejscowości Gać. Prusacy zaatakowali i do niewoli dostał się 1 kapitan, 1 sierżant i 80 żołnierzy hesskich. Z Kwidzyna nadszedł meldunek od pułkownika Wiersbitzkiego, że Francuzi są w Dobrym Mieście. Cofają się pod naciskiem oddziałów prusko-rosyjskich. Istnieje szansa na dotarcie ich do Grudziądza.


Ze zbiorów Mariusza Żebrowskiego
Ze zbiorów Mariusza Żebrowskiego

Noc 29 stycznia 1807 roku. Porucznik von Ledebur z wydzielonego oddziału majora Borstell z 23 (no i tu kolejna zagadeczka – publikacje podają, że było ich 22 ale znalazłem listę z nazwiskami i było ich wymienionych 23) gwardzistami, zaatakował kwaterę główną Hessów w Białachowie. Generał Rouyer tylko dzięki przytomności swego adiutanta Debaina uciekł przez okno z pałacu. Sam adiutant, książę Wittgenstein, 1 porucznik i 32 żołnierzy z hesskiej gwardii dostało się do niewoli. Wręcz wydarzenie jak z jakiegoś filmu. No i co ważne, pałac istnieje do dnia dzisiejszego. Ciekawe, którym oknem skakał generał ? Zrobić tak rekonstrukcję ucieczki generała w samej koszuli to byłaby fajna scenka rodzajowa. Pewnie ktoś to w przyszłości zrealizuje i będzie atrakcja turystyczna. Borstell pozostał w okolicach Grudziądza pełniąc służbę rozpoznawczo patrolową aż do 3.02 w okolicach Grudziądz a następnie udał się do Kwidzyna.

 

 

 

 


Ze zbiorów Mariusza Żebrowskiego30 stycznia 1807 roku. Wieczorem pruscy huzarzy, zatrzymali 8 chłopów w rejonie cytadeli. Hessi zatrzymali się w Radzyniu Chełmińskim i oczekiwali na dalsze rozkazy. Patrole pruskie natknęły się pierwszy raz na polskich żołnierzy, którzy pojawili się po drugiej stronie Wisły.

 


Mapa sytuacyjna Cytadeli2 luty 1807 roku. Hessi zaczynają powoli przemieszczać się z Radzynia Chełmińskiego w kierunku Grudziądza. W myśl rozkazów, mieli otrzymać wsparcie od francuskiej Brygady, która znajdowała się w tym czasie w Toruniu. Powoli zaczęły pojawiać się oddziały polskie w rejonie Dragacza. Otrzymały one rozkaz obserwacji cytadeli.


3 luty 1807 roku. Porucznik strzelców de Marees wraz z 100 żołnierzy pojawił się w okolicach cytadeli. Doszło do starcia z oddziałem polskim. Stracił 3 ludzi i wycofał się do twierdzy. Wieczorem tego dnia, obsada miasta Grudziądza, została zwiększona do 200 ludzi, wspartych 2 działami.


Ze zbiorów Mariusza Żebrowskiego4 luty 1807 w nocy porucznik strzelców Hennert, stanął na czele oddziału wydzielonego w składzie 20 strzelców. Ruszył na rozpoznanie na lewym brzegu Wisły. Doszło do starć z polskimi powstańcami.


5 luty 1807 zebrano wszystkich jeńców na cytadeli w liczbie 115 i odesłano ich do Gdańska.

 

 

 

 

 

 

 

 


13418782_1228719620474192_872433651733174154_n
7 luty 1807 oddział porucznika Hennerta pod naciskiem polskich powstańców, uciekł na prawy brzeg Wisły.

To kolejny tak krótki wpis. Czyli trzeba go ubarwić czymś naprawdę fajnym. No to zdjęcie nigdy i nigdzie nie było publikowane. Dotyczące pośrednio tego co się działo w 1807 roku w mieście. Pewnie część oglądających będzie zaskoczona widokiem a inni będą kręcić nosem. Co tam – jest świetne i tyle


9 luty (noc) 1807 oddziały pruskie, stanowiące obsadę miasta, otrzymały wiadomość o zbliżaniu się silniejszego przeciwnika. Kapitan Valentini ze swoją kompanią strzelców obsadził Kwidzyńskie i Toruńskie Przedmieście. Hessi dotarli do Węgrowa. Doszło do starcia między pruskimi strzelcami a polskimi powstańcami. Prusacy zadali straty Polakom w liczbie 22 jeńców i poległych.


10 luty 1807 w okolicy Rządza jeden batalion i trzy szwadrony kawalerii, przeprawiły się na prawy brzeg Wisły.


Ze zbiorów Mariusza Żebrowskiego
Ze zbiorów Mariusza Żebrowskiego

11 luty 1807 o 4.30 pojawiły się hesskie kolumny wsparte czterema batalionami Polaków. Zajęły miejscowości: Michale, Czerwoną Karczmę i Tarpno. Strzelcy wraz z działami, wycofali się do cytadeli. Porucznik Torck oraz wielu fizylierów, rannych lub zabitych, wpadło w ręce Hessów i Polaków. Straty pruskie wyniosły 13 fizylierów i 1 strzelca (ranny dostał się w ręce nieprzyjaciela). O 23,00 Hessi i Polacy, rozpoczęli akcję rozpoznawczą. Wszystkie posterunki, otrzymały wzmocnioną obsadę. Obsadzono także baterie skrzydłowe na cytadeli.


15 luty 1807 o 13.00 Hessi zaczęli prace w rejonie Góry Zamkowej. Artyleria pruska, znajdująca się na Dziele Rogowym, starał się im swym ogniem przeszkodzić. Ostrzał pruski ustał w chwili zapadnięcia wieczornych ciemności.


17 luty 1807 o 19.00 silny patrol zwiadowczy, sprawdzał okolice Karczmy przy Osie i Świerkocina. Badał, w których miejscowościach nad Osą, znajduje się przeciwnik.


24 luty 1807 nadeszły wieści o bitwie pod Pruską Iławką. Obie walczące strony, poniosły w niej olbrzymie straty. Armia Napoleona zaczęła się cofać w kierunku linii Wisły. Hesskie oddziały, stacjonujące w Grudziądzu oczekiwały na rozkazy, dotyczące ewentualnego zwinięcia blokady.


25 luty 1807 oddział piechoty hesskiej, wyruszył z miasta w kierunku karczmy Chomsego. Dotarł na wysokość wzniesień naprzeciw Nowej Wsi. Tam został ostrzelany z Dzieła Rogowego. Jeden z jeńców hesskich zeznał, że oddział ten ma spalić Nową Wieś. Przeciwko niemu wyruszyli huzarzy oraz strzelcy z batalionu von Besser. Część piechoty hesskiej ruszyła w kierunku Tarpna. Akcja po obu stronach została przerwana. Prusacy przy okazji dowiedzieli się, że w mieście pojawili się dwaj wojskowi inżynierowi. Mieli oni przeanalizować umocnienia cytadeli grudziądzkiej.


28 luty 1807 huzarzy pruscy zdobyli trzy wozy z żywnością i dwóch jeńców.


2 marca 1807 w nocy o 23.00 zdezerterował 1 podoficer i 16 żołnierzy, będących obsadą jednej lunety. Reszta obsady lunety otworzyła do nich ogień. W ten sposób w stan pogotowia, została postawiona cała załoga cytadeli. Wystrzelono na kierunku ich ucieczki świetlne kule (flary). Patrole pruskich huzarów, ruszyły w kierunku linii przeciwnika. Stanowiska bojowe osadzili także żołnierze z armii Napoleona. O 2.00 w nocy akcja została przerwana a żołnierze wrócili do swoich kwater. Na liniach zaległa cisza.


5 marca 1807 wieczorem około 100 polskich żołnierzy piechoty i 40 konnych skierowało się do Nowej Wsi. Zostali zatrzymani przez posterunki polowe huzarów i strzelców. Walkę przerwały zapadające ciemności. Nieznana liczba żołnierzy polskich zginęła od ognia artylerii fortecznej.


6 marca 1807 polskie oddziały dowodzone przez gen. Zajączka, otrzymały rozkaz opuszczenia blokady cytadeli i udania się w okolice Działdowa. Miały pełnić zadanie korpusu obserwacyjnego na prawym skrzydle Armii napoleońskiej. Na ich miejsce wzdłuż Wisły z Gdańska, maszerowały oddziały badeńskie i saksońskie.


11 marca 1807 nadeszła wiadomość, że nocą przepływać będą Wisłą trzy barki z artylerią oblężniczą. 12 Strzelców, przedostało się na wiślaną wyspę i zajęło tam pozycje strzeleckie. Mieli oni swoim ogniem zaalarmować artylerię na cytadeli. Ta miała wtedy położyć ogień na płynące barki. Pomiędzy 10 a 11 nadszedł sygnał od strzelców. Nurt Wisły został obłożony ogniem artyleryjskim i w ten sposób zablokowany. Ostrzał postawił w stan alarmu także posterunki oddziałów blokujących cytadelę.


14 marca 1807 o 8 wieczorem, dowódca jednego ze szwadronów o nazwisku Simonin, dostarczył na cytadelę pismo od adiutanta Napoleona – generała Savary. Proponował on ni mniej ni więcej – kapitulację. Pismo napisane było oczywiście w języku francuskim. Odpowiedź nastąpiła szybko. Courbiere w piśmie, zredagowanym po niemiecku (język francuski znał oczywiście perfekcyjnie) oczywiście odmówił.


15 marca 1807 roku doszło ponownie do wymiany listów między generałem Savary a Courbierem. Z wynikiem identycznym jak 14 marca.


16 marca 1807 o godzinie 8 rano oddział wojsk oblegających, wsparty dwoma działami wszedł do Nowej Wsi na rozpoznanie. Huzarzy, kompania Jegrów i 30 strzelców próbowali przeciwnika wyprzeć z wioski. Doszło do walk w zabudowie. Prusacy nie wytrzymali naporu i wycofali się do cytadeli. Przygotowali kontratak, w którym miało brać udział około 250 żołnierzy i 2 działa. Przed 15,00 Nowa Wieś została ostrzelana a żołnierze pruscy ruszyli do ataku. Oblegający opuścili miejscowość i wrócili na swoje pozycje na linii Osy, Świerkocina. Straty pruskie wyniosły 2 zabitych żołnierzy i 1 koń. Brak danych, co do strat przeciwnika.
Przed południem tego samego dnia, generał Savary ponownie wysłał pismo do Courbiera. Odpowiedzią na pismo francuza, było przeprowadzenie ostrzału artyleryjskiego miasta Grudziądza.


22 marca 1807 nadeszły wieści, że linie na północ od cytadeli, zostały obsadzone przez jedno działo 6 funtowe i sztab regimentowy. W Świerkocinie stacjonowała jedna kompania Hessów, 8 kawalerzystów oraz 8 polskich kawalerzystów. W Owczarkach dwie kompanie Hessów. W Tarpnie jedna kompania Hessów, 86 Francuzów, dwa 12 funtowe działa, jedno 6 funtowe działo i jedna haubica, które ustawiono na terenie niemieckiego cmentarza. Sześć 7 funtowych dział z obsługą polską. W samym Grudziądzu stacjonowało 1200 żołnierzy a przy szubienicy miejskiej od strony miasta ustawiono czternaście 6 funtowych dział.



Wrócić należy do poprzedniego wpisu na temat blokady cytadeli. Ponoć reakcja Courbiera na pismo adiutanta Napoleona była bardzo interesująca. Miał bowiem powiedzieć, że: Jeśli nie ma króla Prus, jestem królem Grudziądza.


27 marca 1807 roku w potyczce zostaje ranny Lieutnant Hymmen. Dowódca pruskiego oddziału huzarów.

C.D.N. >


Mariusz Żebrowski
Mariusz Żebrowski

* Mariusz Żebrowski – Członek Stowarzyszenia Gildia Działań Historycznych ‚Alte Knochen’ oraz Polskiego Towarzystwa Historycznego. Jest nauczycielem w Gimnazjum nr 6 im. Sybiraków w Grudziądzu oraz kustoszem w Muzeum im. ks. dr. Władysława Łęgi w Grudziądzu.