Grudziądz to dla mnie radość, miejsce które zawsze miało wpływ na moje życie. Pozwoliło mi odkryć, że nie należy słuchać reklam, przewodników czy osób które pokazują palcem co należy odwiedzać. Grudziądz nauczył mnie tego, że piękno może być w zupełnie niespodziewanym miejscu. I że trzeba umieć je zauważać.

Rozumiem, że każdy ma swój gust, dla jednych będzie ładne to, a dla innych tamto, ale nie mogę zrozumieć gdy ktoś przyjeżdża do Grudziądza i twierdzi, że to miasto zabite dechami. To tylko świadczy o człowieku który takie zdanie wypowiada, jego stosunku do życia i po części do ludzi. Potrafię uznać, że dla kogoś Grudziądz może być przeciętny ale nigdy nie pojmę jak ktoś może powiedzieć że jest nieładny.




Dziwne jest, gdy ktoś przyjeżdża z przewodnikami w dłoni, pochodzi po kilku ulicach i zaraz wraca bo nic więcej w broszurach nie napisali. Nie ma nic z kreatywności by samemu coś odkryć. Poza tym miasta to nie tylko zabytki. To jedna całość razem z dzielnicami sypialnymi, przemysłowymi i jednorodzinnymi. Niedawno czytałem felieton jednego z blogerów z Torunia który łaskawie wybrał się do Grudziądza by opisać czytelnikom swoje wrażenia z pobytu. Przeszkadzało mu wszystko od marki autobusu PKS jakim jechał po ławki w parku. Naśmiewał się nawet z tabliczki jaką Grudziądz zawiesił na murze informującej, że Wisłą w 1935 roku płynął statek ze zwłokami Józefa Piłsudskiego (argumentując, że przecież płynął przez wiele miast). Po 3 godzinach Torunianin siedział w parku i czekał na pociąg bo wszystko już zobaczył i nie miał co robić. Reprezentował nastawienie marudy i człowieka który wszystko musi mieć podane na tacy. Właśnie przez takie osoby i ich reklamy, miasta typu Grudziądz cały czas są w cieniu tych wypromowanych i wylansowanych (czytaj przereklamowanych).




 

źródła:
www.kostaryka.org – fragmenty tekstu

autor zdjęć: Paulus – grudziadz.fotopolska.eu

4 thoughts on “Grudziądz lata 90-te”

  1. Szanowny Panie,

    wspaniałe zdjęcia okraszone poetycką narracją – wszystko fajnie, ale poruszył Pan pewnie wątek sentymentalnego postrzegania miejsca pochodzenia – zawsze nawet step – odrapanych betonowych płyt może być wzruszającą arią piękna. To nie kwestia postrzegania, a interpretacji. Sam jestem zakochany w Grudziądzu, ale rozumiem tych którzy miłość tą nie celebrują, bo obiektywnie to Grudziądz to pipidówą, którą trzeba odkryć i włożyć głęboko do serca.

    Pozdrowienia spod Warszawy,
    wiele miesięcy nie mnie w Grudziądzu, a jednak myślami wciąż blisko,
    polecam serdecznie piękno terenów za Mniszkiem – Pieńki, Biały Bór i Mały Rudnik – to wszystko mnie szczerze wzrusza i dojmuje.

  2. Grudziadz jest bardzo ladnym miastem ,ktore ma “to cos” w sobie.Spedzilem tam weekend niecale 2 lata temu z noclegem w hotelu City.Super Stare Miasto,tramwaje i mozna dobrze zjesc i wypic tanio.Jeden maly minus to brzydki dworzec ,ktorego znaczna czesc zajmuje biedronka.Napewno wybiore sie tam jeszcze raz.Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *